Humanista na współczesnym rynku pracy
Dzisiaj jeszcze humanistyka kojarzy się z cokolwiek przebrzmiałą, staroświecką i niezbyt praktyczną wiedzą. Panuje przekonanie, że może nauki humanistyczne poszerzają horyzonty poznawcze i podnoszą wrażliwość moralną, ale ich przydatność w konkretnej pracy zawodowej jest niewielka. Dlatego rozsądny kandydat na studenta, myśląc o szansach na zatrudnienie po studiach, musi brać pod uwagę kierunki bardziej praktyczne. Takie, które gwarantują sprawdzone, niezmienne kompetencje.
Otóż jestem przekonana, że to przytoczone wyżej przeświadczenia stają się z biegiem czasu coraz bardziej nieaktualne. Zmienia się bowiem typ kultury, a wraz z nim będzie zmieniać się wiedza o współczesności potrzebna do funkcjonowania uczestników kultury w nowych warunkach. Niezbędne będzie przyswojenie nowych umiejętności, zwłaszcza zaś postaw i zachowań innowacyjnych. I właśnie zdobycie nowych kompetencji w znacznym stopniu umożliwią studia humanistyczne, w tym studia w dziedzinie dziennikarstwa i komunikacji społecznej w Warszawskiej Wyższej Szkole Humanistycznej im. Bolesława Brusa.
Kiedy szukamy przesłanek do diagnozy współczesnej kultury podstawowe stają się pytania o początki i przebieg formowania się obecnego kształtu kultury. Opis tego procesu przedstawiany w wykładach z komunikacji społecznej obejmuje wynalazki dziewiętnastowieczne: fotografię od 1839 roku, techniczną rejestrację dźwięku od lat 70., ruchomą fotografię, czyli kino od 1895 oraz już w wieku dwudziestym – stacje radiowe (lata 20.), film dźwiękowy (przełom lat 20. i 30.), telewizję (lata 40. na Zachodzie, w Polsce po 1956). Zjawiska te ukształtowały pierwszą, opartą na relacjach podobieństwa – analogową – fazę audiowizualnego typu kultury. Faza ta dominowała przez znaczną część dwudziestego stulecia. Następnie jednak w coraz większym nasileniu występowały nowe symptomy. W Polsce, głównie w ostatnich dwóch dekadach, w dwudziestym pierwszym wieku, dochodzi do głosu nowa wersja kultury audiowizualnej oparta na podstawach cyfrowych – faza digitalna – związana z najnowszymi mediami: komputerem, Internetem oraz telefonią komórkową. Dziś już widoczne zmiany zdają się zapowiedzią i zarazem częścią wielkiego procesu przemian – rekonfiguracji komunikacji społecznej i całej kultury. Jesteśmy, jak się zdaje, świadkami i uczestnikami drugiego w historii kultury, rozłożonego na stulecia przeobrażenia, porównywalnego z przejściem od oralności do piśmienności w starożytnej Grecji. A digitalizacja, której podstawę stanowi zapis zero-jedynkowy, jest w moim przekonaniu dla obecnej zmiany tym, czym alfabet fonetyczny, złożony z abstrakcyjnych, arbitralnych znaków, był dla przekształcenia epoki oralnej w kulturę pisma i druku.
W kulturze zazwyczaj pozostawały wszystkie znane sposoby komunikowania, zmieniały się tylko ich funkcje. Ten kumulatywny charakter repertuaru wypowiedzi znajduje potwierdzenie w możliwościach najnowszych mediów i zjawisku konwergencji. Towarzyszy temu spektakularna zmiana w rolach przypisywanych oraz pełnionych przez słowo i obraz. Mianowicie, słowo nie tylko znaczy (jak było w kulturze pisma i druku), także przedstawia (co najlepiej widać w poezji konkretnej); natomiast obraz nie tylko – jak dawniej – przedstawia, także znaczy, dokonuje się kulturowy awans obrazu, jego znaczeniowa nobilitacja. Z kolei literatura, najważniejsza sztuka w kulturze pisma i druku, zmienia się w obecnym kontekście kulturowym, a druk nie jest już jedynym jej nośnikiem. Od powstania radia można mówić o literaturze audialnej (słuchowisko, reportaż, powieść radiowa, obecnie m.in.: audiobooki). W Internecie rozwija się literatura elektroniczna oparta na mechanizmach hipertekstowych. Paralelne do tradycyjnych form literackich okazują się narracje audiowizualne – film, serial telewizyjny, fabularne gry komputerowe.
Przy wszystkich sygnalizowanych zmianach język naturalny pełni nadal rolę metakulturową jako fundamentalny filtr naszej percepcji oraz podstawowe narzędzie społecznej komunikacji i nieusuwalny kod kodów kultury.
Poznanie fundamentów współczesnej sytuacji kultury umożliwiają właśnie i przede wszystkim studia humanistyczne. Dlatego też przyszły humanista, w tym także absolwent dziennikarstwa, może mieć uzasadnioną nadzieję na zatrudnienie w najbliższej przyszłości w wielu instytucjach i organizacjach.
prof. dr hab. Maryla Hopfinger
prof. WWSH



